Nie umiem napisać takiego zgrabnego posta o powieści jak o opowiadaniu. I dobrze, uważam, nie powinno się umieć pisać zgrabnych, podsumowujących postów o książkach, jakby się dało rzeczy zgrabnie podsumować w poście to by nie było książki.
ALE mam usta i muszę krzyczeć, bo Wilk w białej furgonetce od początku wyglądał jak stworzony dla mnie w laboratorium i postanowiłam że będę go kochać jak przeczytałam blurba (czy blurb ma coś wspólnego z tą książką? technicznie tak, ale nie).
I czasem jak widzę że coś jest stworzone dla mnie w laboratorium a potem się za to zabieram to kocham to na początku bo bardzo chcę, ale w głębi duszy wiem, że to było rozczarowanie. A tu nie - wilk był zupełnie nie tym czego się spodziewałam, za to tym, na co nie wiedziałam że miałam nadzieję, jak to w miłości.
Więc teraz będzie garść wrażeń i haseł i krzyczenia że kupcie i czytajcie (zdaje się że sprzedanych kopii jest mniej niż ściągnięć antologii alpaki więc mogę o tym pisać na blogu xD). Spoilers ahead, ale nie jest to książka w której spoilery są bardzo ważne imo.
I Fantazja
Fantazja jest od tego żeby bawić się na całego, dopóki nie zaczyna cię przerażać co ona robi, co tam się dzieje. Całe dzieciństwo, zwłaszcza jeśli należysz do dzieci czytających, mówią ci że twoja wyobraźnia to najlepsza najpiękniejsza rzecz, jaka szkoda że umiera wraz z dorosłością i dorośli są tacy NUDNI, a wyobraźnia jednoznacznie piękna i najlepsza.
A potem zaczynasz sobie wyobrażać rzeczy które zupełnie nie pasują do Nibylandii i Krain Czarów, potem okazuje się że nie masz kontroli nad całą tą krwią i seksem które ci się pojawiają w głowie, że to jest żywioł. Jest większa od ciebie, zdaje się cię pożerać i spalać, wśród wszystkich rzeczy które się z tobą dzieją i ich nie rozumiesz, jej nie rozumiesz najbardziej.
Ale hipnotyzuje cię i nie możesz bez niej przecież żyć i jak to umrze kiedy dorośniesz? Po co w ogóle być dorosłym skoro dorośli już nie marzą i nie fantazjują i są nudni?
II Setup i sprawność
Jak jesteś naprawdę dobrym pisarzem to robisz sobie, powiedzmy, setup pod powieść a potem po prostu piszesz zdania jakbyś odbierał nagrodę, jakbyś sam sobie dał prezent, jakbyś cukierki z pudełka wybierał. Tak se po prostu w połowie książki od niechcenia. Czy zatrzymałeś się żeby pomyśleć, kurwa, dobry jestem, Johnie Mountaingoats? Popatrzyłeś przez okno, pogłaskałeś się po brodzie, uśmiechnąłeś pod nosem?
Czy jak jesteś człowiekiem który hand in unlovable hand, który I'm gonna make it through this year if it kills me, który The best ever death metal band out of Denton will in time both outpace and outlive you to taka jest twoja codzienność że piszesz takie rzeczy i nie ma o czym mówić, nad czym się zatrzymywać? Zadowolony jesteś z siebie? Żywisz się zazdrością ludzi, którzy nie napisali takiego zdania i nie wiedzą czy napiszą? Chuju?
III Tłumaczenie
Uważałam że jeśli chodzi o angielski to I belive in Pan Tomasz S. Gałązka Supremacy, ale teraz I also belive in Aga Zano Supremacy, jestem politeistką w tym temacie. Nie mam szans się domyślić jak ta książka brzmi po angielsku bo czytało się ją jakby ktoś ją dobrze napisał po polsku, zero kalki, wszystko żywe.
IV Ta książka rozumie game design
To po prostu dla mnie ważne jako autorki gier tekstowych
V Dorastanie
Dorastanie jako moment w którym twoi najbliżsi zaczynają się bać tego, że jesteś osobnym człowiekiem. Dorastanie jako chwila w której otoczenie zaczyna uważać że jesteś zagrożeniem i podejrzany. Dorastanie jako groźba końca wyobraźni. Wyobraźnia jako powód dla którego wiesz że inni mają rację, sądząc że jesteś podejrzany. Wyobraźnia jako powód dla którego wiesz że jej nie mają.
VI Parakosmosy i gry
Nie wiem no, jest dla mnie coś hipnotyzującego w światach których nikt poza nielicznymi wtajemniczonymi nie zrozumie. Ich cudowność i przerażająca samotność którą niosą. Spędziłam pierwszą dekadę dorosłości grając w tekstowe erpegi i nie rozmawiając o tym z nikim z zewnątrz. Wynikły z tego dobre rzeczy, warsztat, ulga, przestrzeń do wyrażania rzeczy, miejsce do eksperymentów, nawet bardzo fajna praca. Wynikła również jedna z najbardziej wyniszczających relacji jakie miałam, która nie byłaby nawet w połowie tak zła gdyby nie świat który miał sens tylko dla nas dwóch i który był przez jakiś czas ważnieszy od czegokolwiek innego.
Może dlatego to w jaki sposób własna fantazja niszczy i odbudowuje Seana, jak niszczy i odbudowuje jego graczy mnie tak bierze.
VII ROZUM I GODNOŚĆ CZŁOWIEKA
Po wypadku nikt szczególnie nie wierzy w Seana, bardzo trudno w nim widzieć kogoś kto jeszcze coś zrobi z żyćkiem. A on robi. Bierze wszystko co z niego zostało i decyduje o sobie, używa tej rzeczy która go zabiła, żeby żyć dalej, żeby być w pełni sobą, żyć godne, pełne i znaczące życie, nawet jeśli jest dziwne i niszowe, i w czasie lektury mówiłam że Sean jest świętym bo jest po prostu najlepszą mordeczką jaka chodziła po ziemi, ale też jest świętym bo świętość to bycie sobą w pełni: no i mam te mroczne impulsy, i co mam w związku z tym robić, strzelić sobie w łeb?
VIII Satanic panic
Słuchałam niedawno podcastu o satanic panic i nie mogłam go wyrzucić z głowy w trakcie lektury, patrz też: Dorastanie
IX Narracja
Sean jest po prostu strasznie charyzmatycznym bohaterem, o niesamowitym wejrzeniu w siebie i w rzeczywistość, kiedy chce mu się na nią patrzeć. Ma cierpkie poczucie humoru i niezmierzone pokłady współczucia i zrozumienia, dla innych i czasem dla siebie
I więcej w tym momencie nie mam, chociaż na pewno bym mogła, bo tyle wątków nieporuszonych, ale gdyby można było streścić w notce, to nie byłoby książki, więc czytajcie książkę.
ALE mam usta i muszę krzyczeć, bo Wilk w białej furgonetce od początku wyglądał jak stworzony dla mnie w laboratorium i postanowiłam że będę go kochać jak przeczytałam blurba (czy blurb ma coś wspólnego z tą książką? technicznie tak, ale nie).
I czasem jak widzę że coś jest stworzone dla mnie w laboratorium a potem się za to zabieram to kocham to na początku bo bardzo chcę, ale w głębi duszy wiem, że to było rozczarowanie. A tu nie - wilk był zupełnie nie tym czego się spodziewałam, za to tym, na co nie wiedziałam że miałam nadzieję, jak to w miłości.
Więc teraz będzie garść wrażeń i haseł i krzyczenia że kupcie i czytajcie (zdaje się że sprzedanych kopii jest mniej niż ściągnięć antologii alpaki więc mogę o tym pisać na blogu xD). Spoilers ahead, ale nie jest to książka w której spoilery są bardzo ważne imo.
I Fantazja
Fantazja jest od tego żeby bawić się na całego, dopóki nie zaczyna cię przerażać co ona robi, co tam się dzieje. Całe dzieciństwo, zwłaszcza jeśli należysz do dzieci czytających, mówią ci że twoja wyobraźnia to najlepsza najpiękniejsza rzecz, jaka szkoda że umiera wraz z dorosłością i dorośli są tacy NUDNI, a wyobraźnia jednoznacznie piękna i najlepsza.
A potem zaczynasz sobie wyobrażać rzeczy które zupełnie nie pasują do Nibylandii i Krain Czarów, potem okazuje się że nie masz kontroli nad całą tą krwią i seksem które ci się pojawiają w głowie, że to jest żywioł. Jest większa od ciebie, zdaje się cię pożerać i spalać, wśród wszystkich rzeczy które się z tobą dzieją i ich nie rozumiesz, jej nie rozumiesz najbardziej.
Ale hipnotyzuje cię i nie możesz bez niej przecież żyć i jak to umrze kiedy dorośniesz? Po co w ogóle być dorosłym skoro dorośli już nie marzą i nie fantazjują i są nudni?
II Setup i sprawność
Jak jesteś naprawdę dobrym pisarzem to robisz sobie, powiedzmy, setup pod powieść a potem po prostu piszesz zdania jakbyś odbierał nagrodę, jakbyś sam sobie dał prezent, jakbyś cukierki z pudełka wybierał.
Kiedy strzelasz sobie w twarz z marlina 39A, na pewno nie zastanawiasz się nad tym, co twój ojciec powie swojej matce, gdy już trzeba będzie jej powiedzieć, że coś się wydarzyło.
Czy jak jesteś człowiekiem który hand in unlovable hand, który I'm gonna make it through this year if it kills me, który The best ever death metal band out of Denton will in time both outpace and outlive you to taka jest twoja codzienność że piszesz takie rzeczy i nie ma o czym mówić, nad czym się zatrzymywać? Zadowolony jesteś z siebie? Żywisz się zazdrością ludzi, którzy nie napisali takiego zdania i nie wiedzą czy napiszą? Chuju?
III Tłumaczenie
Uważałam że jeśli chodzi o angielski to I belive in Pan Tomasz S. Gałązka Supremacy, ale teraz I also belive in Aga Zano Supremacy, jestem politeistką w tym temacie. Nie mam szans się domyślić jak ta książka brzmi po angielsku bo czytało się ją jakby ktoś ją dobrze napisał po polsku, zero kalki, wszystko żywe.
IV Ta książka rozumie game design
To po prostu dla mnie ważne jako autorki gier tekstowych
V Dorastanie
Dorastanie jako moment w którym twoi najbliżsi zaczynają się bać tego, że jesteś osobnym człowiekiem. Dorastanie jako chwila w której otoczenie zaczyna uważać że jesteś zagrożeniem i podejrzany. Dorastanie jako groźba końca wyobraźni. Wyobraźnia jako powód dla którego wiesz że inni mają rację, sądząc że jesteś podejrzany. Wyobraźnia jako powód dla którego wiesz że jej nie mają.
VI Parakosmosy i gry
Nie wiem no, jest dla mnie coś hipnotyzującego w światach których nikt poza nielicznymi wtajemniczonymi nie zrozumie. Ich cudowność i przerażająca samotność którą niosą. Spędziłam pierwszą dekadę dorosłości grając w tekstowe erpegi i nie rozmawiając o tym z nikim z zewnątrz. Wynikły z tego dobre rzeczy, warsztat, ulga, przestrzeń do wyrażania rzeczy, miejsce do eksperymentów, nawet bardzo fajna praca. Wynikła również jedna z najbardziej wyniszczających relacji jakie miałam, która nie byłaby nawet w połowie tak zła gdyby nie świat który miał sens tylko dla nas dwóch i który był przez jakiś czas ważnieszy od czegokolwiek innego.
Może dlatego to w jaki sposób własna fantazja niszczy i odbudowuje Seana, jak niszczy i odbudowuje jego graczy mnie tak bierze.
VII ROZUM I GODNOŚĆ CZŁOWIEKA
Po wypadku nikt szczególnie nie wierzy w Seana, bardzo trudno w nim widzieć kogoś kto jeszcze coś zrobi z żyćkiem. A on robi. Bierze wszystko co z niego zostało i decyduje o sobie, używa tej rzeczy która go zabiła, żeby żyć dalej, żeby być w pełni sobą, żyć godne, pełne i znaczące życie, nawet jeśli jest dziwne i niszowe, i w czasie lektury mówiłam że Sean jest świętym bo jest po prostu najlepszą mordeczką jaka chodziła po ziemi, ale też jest świętym bo świętość to bycie sobą w pełni: no i mam te mroczne impulsy, i co mam w związku z tym robić, strzelić sobie w łeb?
VIII Satanic panic
Słuchałam niedawno podcastu o satanic panic i nie mogłam go wyrzucić z głowy w trakcie lektury, patrz też: Dorastanie
IX Narracja
Sean jest po prostu strasznie charyzmatycznym bohaterem, o niesamowitym wejrzeniu w siebie i w rzeczywistość, kiedy chce mu się na nią patrzeć. Ma cierpkie poczucie humoru i niezmierzone pokłady współczucia i zrozumienia, dla innych i czasem dla siebie
I więcej w tym momencie nie mam, chociaż na pewno bym mogła, bo tyle wątków nieporuszonych, ale gdyby można było streścić w notce, to nie byłoby książki, więc czytajcie książkę.



